Heej! Sylwestra spędziłam w domu. Pewnie myślicie, że się nudziłam? Na szczęście jest to błędne stwierdzenie, ponieważ przyjechały do nas trzy rodziny, czyli razem w moim pokoju była piątka osób-ja, dwie dziewczyny i dwóch chłopaków. Z początku myślałam, że oszaleję, bo wszyscy (oprócz mnie) zachwywali się starsznie dziecinnie, ale później sobie odpuściłam i szczerze mówiąc bawiłam się świetnie! Nigdy nie zapomnę tego sylwestra. A jak było u was? Pozdrawiam...